WITAM
Nazywam się Barbara Romańczuk. Na swej stronie internetowej: www.zostanmilionerem.com przedstawiam informacje o mojej pasji, jaką jest pisanie wierszy. Wiersze te są z reguły humorystyczne. Mam przygotowanych 13 tomików, w tym debiutancką króciutką serię pod nazwą "Tryptyk zwierzęcy" oraz znacznie ostrzejszą i obszerniejszą, bo 10-tomikową "Serię nie całkiem serio". Są to wiersze dość zabawnie ilustrowane. "Tryptyk zwierzęcy" stanowią wiersze najgrzeczniejsze, które przeznaczone są dla wszystkich, nadają się nawet dla dzieci. Te trzy pilotażowe książeczki zostały przeze mnie przygotowane z myślą o tym, aby dostać się do Związku Literatów Polskich w Warszawie, czego wymogiem jest wydanie trzech książek. Znacznie więcej wierszy (i wyłącznie dla dorosłych) zawiera każdy tomik z "Serii nie całkiem serio". Dotychczasowy mój dorobek ilością wersów jest porównywalny do "Pana Tadeusza" Adama Mickiewicza. Nazwa mej strony internetowej jest kusząca. W książce "Zostań milionerem" daję wskazówki jak to zrobić, aby zostać bogatym, spełnionym człowiekiem, do czego wielu ludzi przecież dąży. Daję też wskazówki, jak sobie radzić w życiu z różnymi problemami. Choć podaję to humorystycznie, to porady są całkiem serio. Tomik "Zostań milionerem" zawiera wiersze z humorem, dość dowcipne, lecz nie ma tam żadnej pikanterii, której jest sporo w pozostałych dziewięciu tomikach. Nie stronię w nich od tematu seksu, ale unikam wulgaryzmów. W swych wierszach ujęłam wiele treści. Każdy najmniejszy wierszyk, np. limeryk, zawiera jakąś zabawną, zamkniętą w pięciu linijkach historyjkę, no i puentę. Prozą nie dałoby się ująć tylu pomysłów i dowcipów w tak niewielu słowach. Dla mnie najważniejsze jest to, aby było zabawnie, aby można się było przy tych wierszach zrelaksować, pośmiać. Pisząc swoje wiersze też się relaksuję, a później cieszę się, gdy mi się wiersz uda. Demokryt powiedział: "Życie bez radości jest jak długa podróż bez gospody", a szesnastowieczny francuski filozof i pisarz Michael de Montaigne napisał: "Nasze szczęście nie zależy od posiadania rzeczy, ale od posiadania radości". Jakież to proste, prawda? Myślę, że w szkołach popełniane są błędy, bo młodzież musi analizować wiersze o głębokiej, trudnej, choć wartościowej tematyce, a omija się wiersze zabawne, przez co wiele osób stroni od poezji. A przecież poczucie humoru jest w życiu bardzo ważne, a śmiech to zdrowie. Ludzie potrzebują rozrywki, chcą się śmiać. Moje wiersze wielokrotnie były czytane na różnych spotkaniach i przeszły pomyślnie wszystkie próby.
Oto krótka charakterystyka poszczególnych tomików:
1. "Zostań milionerem" to książka najbardziej poważna w "Serii nie całkiem serio". Zawarłam w tym tomiku właśnie różne porady, np. jak rzucić palenie, jak schudnąć, jak zostać milionerem, ale napisałam je dość dowcipnie. Piętnuję też ludzkie wady, nałogi. Oto przykład:
Paląca sprawa
Człowiek pierwotny ogień widywał,
gdy z nieba grom strzelił jasny;
bał się, gdy piorun pożar rozniecił,
lecz ogień bywa przyjazny.
Gdy Prometeusz bogom żar ukradł
i ludziom go udostępnił,
zapłacił za to ogromną cenę
- wątrobę żarły mu sępy.
Ogień zbawieniem jest dla ludzkości,
bo ciepło daje ognisko,
poza tym strawę się nań gotuje,
ale to jeszcze nie wszystko.
Problem - to ciemność, ale mrok nocy
już jasny płomień rozprasza,
a to jest prawda, że "więcej światła"
- to stała potrzeba nasza.
Z ogniem to teraz żadne kłopoty,
dręczy zaś problem wątroby;
teraz jest wielu Prometeuszy
z powodu ognistej wody.
2 i 3. "Bajki dla dorosłych" jest tu łącznie 30 bajek w dwu tomikach, zmieniłam trochę treść, no i dodałam nieco dowcipu i pikanterii. Są to na ogół znane, klasyczne tytuły: Oto jedna z bajek (najgrzeczniejsza):
Bajka o rybaku i złotej rybce
W jeziorze pijak złowił rybkę złotą
z radością się z nią przywitał,
powiedział: "spełnisz me trzy życzenia,
wypuszczę cię, no i kwita".
Rybka przyjęła to ultimatum,
gotowa zrobić, co zechce,
a że pijaka bardzo suszyło,
powiedział życzenie pierwsze:
"Przydałby mi się klin, szklanka wódki",
a rybka wedle rozkazu,
wyczarowała kielich gorzałki,
bez żadnej zwłoki, od razu.
Drugie życzenie poszło mu trudniej,
pomyślał perspektywicznie,
w końcu powiedział: "jezioro zmień mi
w gorzałki zapasy liczne".
Gdy to się stało, oszołomiony,
że chwila taka szczęśliwa
i wypowiedział życzenie trzecie:
"pół litra postaw i spływaj".
4. "Raczej dla dorosłych" są tu wiersze tzw. zoologiczne. Bohaterami są tu wyłącznie zwierzęta, a są to wierszyki zabawne i dość pikantne. Przykład:
Czarna owca
Gdzieś na Podhalu, co roku baca
kierdel baranków sobie wypasał,
wszystkie owieczki białe, jak chmurki,
oprócz jedynej małej czarnulki.
"Skąd się tu wzięła", "jakaś przybłęda",
"nie najładniejsza z niej będzie wełna",
"jak diabeł czarna, albo, jak sadza"
- zaczęła białym owcom przeszkadzać.
Była przez stado alienowana,
więc baca nosił ją na barana,
bo dobry pasterz był z tego bacy
i postępować nie mógł inaczej.
Zupełnie inna, przez to niechciana,
nie chciała więc i męża barana,
zwłaszcza, że baca był dla niej miły,
aż inne owce jej zazdrościły.
Baca najlepszej jej trawki szukał,
czesał jej wełnę (a to jest sztuka),
w końcu do tego doszło po czasie,
że razem z bacą spała w szałasie.
Dla bacy ona była przemiła
i przez to nieźle się urządziła,
z tego korzyści miała więc tylko,
bo czarna owca nie jest blondynką.
5. "Gdybajki" - są tu rozmaitości. Jest to tomik bardzo zróżnicowany. Są tu krótsze i dłuższe wierszyki na różne tematy, m. in. Gdybajki. Oto przykład:
Gdybajka - człowiek
Gdyby się człowiek w buszu urodził,
no to nikogo by nie obchodził.
Gdyby się nie urodził ktoś teraz,
to by biedaczek nie miał PESELA.
Gdyby nie kody nasze pocztowe,
adres niepełny miałby dziś człowiek.
Gdyby nie PIN, który ktoś mu nadał,
z komórki sobie by nie pogadał.
Gdybyś działalność zaczął kolego,
to w WUS-ie musisz uzyskać REGON.
Gdyby tak pracę rozpoczął człowiek,
to ZUS mu składki weźmie, jak swoje.
Gdyby nie urząd skarbowy, wtedy
człowiek by NIP-u nie miał …ni biedy.
6 i 7. "Limeryki - erotyki" Jest tam łącznie 366 limeryków, czyli na każdy dzień roku. Kalendarz w 2 tomikach jest aktualny na wszystkie lata, poza tym jest w nim chyba pełna gama imion, występujących w Polsce, nawet ponad 40 w jednym dniu.
Tereska
Na wsi w okolicy Brzeska
mieszkała panna Tereska,
raz przyszedł stolarz,
heblował ją aż,
bo płaska była, jak deska.
Sex
Bogusławowi z Bogucic
na głowę się raz sex rzucił,
choć jest nieśmiały
i wyliniały,
sprośne piosenki wciąż nucił.
8 i 9. "Ich dwoje" - to dość śmiałe wiersze w 2 tomikach, o niej, o nim, o nich, np.:
Adam i Ewa
Stworzył Bóg z Adama żebra
Ewę (by nie musiał żebrać),
ona choć część jego ciała,
to własnością być nie chciała.
W raju transplantacja boża
nie dotyczy jednak łoża;
on i ona jedno ciało,
ważne, by się razem chciało.
Adam chciałby mieć do woli,
Ewę często głowa boli,
czasem sianem się wykręca,
Adam wtedy się zniechęca.
Muszą być dla siebie czuli,
Ewa lubi się przytulić,
lecz czasami ma już dość,
kiedy Adam da jej w kość.
Dał Bóg ludziom wolną wolę,
sami swą kształtują dolę
i niektórzy z bożą wolą
na okrągło się … miętolą.
10. "Co słychać" ,to tomik, w którym krytykuję zachowanie niektórych ludzi, a pierwowzorem był mój szef i jego brat bliźniak. Są tu też wiersze o treści politycznej, ale o znacznym, lub ponadczasowym okresie ważności, a także o zjawiskach społecznych i przyrodniczych..
Człowiek to brzmi dumnie
Obdarzył ludzi Bóg wolną wolą,
dla demokracji ta wzorcem,
szatan ma pole tu do popisu,
światło on chowa pod korcem.
Książę ciemności światła nie lubi,
bo utożsamia je z prawdą,
w grzechu się pławi, zło preferuje,
prawdę traktuje z pogardą.
Do złego to on namawiać umie
i pierwszą kobietę skusił,
by nie słuchała zakazu Stwórcy,
do jabłka zerwania wprost zmusił.
Adam i Ewa owoc ten zjedli
(najlepszy, bo zakazany),
raj utracili, grzech pierworodny
stał się przyczyną szykany.
Sodoma stała się i Gomora
symbolem wręcz rozpasania,
jedynie Noe był facet "w porzo",
Bóg wybrał go do przetrwania.
Potop nie pomógł, Cham zrobił swoje,
na nic też egipskie plagi,
po drodze były wojny, zarazy,
przeszły, bez większej uwagi.
Człowiek mamonę stawia przed Bogiem,
dla niej łże, kradnie, mataczy,
przy tym się stara być kulturalny;
prawda pojęta inaczej.
Trzeba więc było marmuru użyć,
diamentów, złota, platyny,
a ulepiłeś Panie Adama,
z tej marnej, zwyczajnej gliny.
Ciało, to drugorzędna jest sprawa,
ważne to - dusza jest jaka,
z wielu dotychczas ciągle wyłazi
kawał zwykłego pustaka.
11, 12 i 13. "Tryptyk zwierzęcy", w skład którego wchodzą tomiki: "Zwierzęta małe", "Zwierzęta średnie" i "Zwierzęta duże", zawiera wiersze dość grzeczne, ale zabawne, przeznaczone dla wszystkich czytelników, również i dla dzieci. Oto przykład:
Żaba
Raz żaba, przez ciekawość
do wiadra zajrzała,
była tam na dnie woda,
ta napić się chciała,
skoczyła do wiadra, by
ugasić pragnienie;
ale jak się wydostać,
to było zmartwienie.
Próbowała się wspinać,
lecz jej łapki małe,
najbardziej do pływania
są przystosowane,
choć niby dość przyczepne
(ale bez przesady);
ześlizgiwała się i
wyjść nie dała rady.
I chyba by na zawsze
na tym dnie została,
gdyby nie jej chęć życia,
więc zarechotała:
" ja muszę się wydostać",
sprężyła się w sobie
i kumknęła do siebie:
"chyba wiem, co zrobię!"
Wiadro leciutkie było,
z jakiegoś tworzywa,
no a żaba, to przecież
jest istota żywa,
która ma zachowawczy
instynkt (to jest siła),
zamiast energię tracić,
to coś wymyśliła.
Wody w wiadrze to było
po kostki jej (może),
pomyślała, że od dna
odbić się tu może;
skoczyła więc na ściankę,
wiadro przewracając
i wyskoczyła z niego,
niczym płochy zając.
Czasem, gdy przez głupotę
ktoś na dnie się znajdzie,
musi się zastanowić,
wtedy się odnajdzie,
bo słyszano już nieraz
i od wielu osób,
że gdy się chce - na wszystko
można znaleźć sposób.
Uwaga: prawa autorskie zastrzeżone.
Mój adres e-mailowy:
rombarbara@wp.pl
Książki (w sumie 13) będą w sprzedaży na ALLEGRO i w księgarniach w całym kraju. Pojedyncze egzemplarze znajdą się obowiązkowo również w bibliotekach.
